• +48 502 21 31 22

Migranci wypełniają luki kadrowe w polskiej gospodarce

Pracodawcy zwracają uwagę, że migranci zarobkowi pracują głównie w sektorach, w których Polacy nie chcą już podejmować zatrudnienia.

Migranci wypełniają luki kadrowe w polskiej gospodarce

Cudzoziemcy, w tym przede wszystkim obywatele Ukrainy, odgrywają istotną rolę na polskim rynku pracy i wykonują zadania w sektorach, w których coraz trudniej o krajowych pracowników. Zdaniem ekspertów wszelkie zmiany w przepisach dotyczących zatrudniania obcokrajowców powinny być odpowiednio wcześnie i jasno komunikowane, aby zarówno pracownicy, jak i pracodawcy oraz urzędy mogły się do nich przygotować.

Z raportu Banku Gospodarstwa Krajowego z marca 2025 r. wynika, że obywatele Ukrainy stanowią ok. 5% wszystkich pracujących w Polsce. Najwięcej z nich znajduje zatrudnienie w przemyśle, budownictwie, usługach i transporcie. Autorzy wskazują również, że imigracja z Ukrainy w latach 2013–2024 przyczyniła się do wzrostu polskiego produktu krajowego brutto od 0,5 do 2,4% rocznie.

Podstawą prawną umożliwiającą szeroki dostęp Ukraińców do rynku pracy była uchwalona w 2022 r. ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy. Na jej mocy osoby, które przybyły do Polski po 24 lutego 2022 r., mogą legalnie pracować bez konieczności uzyskiwania dodatkowych zezwoleń pod warunkiem uzyskania numeru PESEL. Specustawa była kilkukrotnie nowelizowana, a w ostatnich zmianach wprowadzono m.in. powiązanie świadczeń rodzinnych z aktywnością zawodową i obowiązek osobistego stawiennictwa w urzędzie przy ubieganiu się o numer PESEL od 1 stycznia 2026 r.

Obowiązujące przepisy specustawy podpisane 26 września przez prezydenta Karola Nawrockiego mają wygasnąć 4 marca 2026 r. Jak zapowiedział szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, była to ostatnia ustawa dotycząca takiej formy pomocy dla obywateli Ukrainy, co ma oznaczać stopniowe przechodzenie do zasad stosowanych wobec wszystkich cudzoziemców. Równolegle Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pracuje nad projektem wygaszenia części rozwiązań specustawy, przy czym niektóre z nich, takie jak numer PESEL UKR jako potwierdzenie legalnego pobytu, mają zostać przeniesione do ustawy o ochronie cudzoziemców.

Zdaniem Piotra Rogowieckiego, eksperta Pracodawców RP, ważne jest to, aby nowe regulacje nie były wprowadzane nagle. Zwraca on uwagę, że śledzenie zmian w prawie bywa trudne nawet dla obywateli Polski, a dla obcokrajowców jest jeszcze większym wyzwaniem. Brak jasnej informacji i czasu na dostosowanie się może więc prowadzić do chaosu organizacyjnego i niepotrzebnych napięć.

Piotr Rogowiecki podkreśla również, że masowy wyjazd Ukraińców z Polski mógłby negatywnie wpłynąć na gospodarkę. – To nie jest jakiś wymysł czy polityka, to są fakty – zaznacza. Zauważa on, że ok. 80% obywateli Ukrainy przebywających w Polsce jest aktywnych zawodowo, co stanowi jeden z najwyższych wskaźników w Europie. Dla porównania, w Czechach pracuje 48% ukraińskich migrantów, a w Niemczech 25%. – Jeżeli więc ktoś twierdzi, że Ukraińcy są w Polsce na socjalu i nadużywają naszego systemu, to jest to nieprawda – przekonuje.

Ekspert odnosi się także do pojawiających się w debacie publicznej opinii, jakoby cudzoziemcy odbierali pracę Polakom. – Ukraińcy czy w ogóle cudzoziemcy pracują przede wszystkim tam, gdzie Polacy nie chcą już pracować, co jest zjawiskiem normalnym, bo wraz z bogaceniem się społeczeństwa pewne zawody przejmują migranci. Często są to proste usługi, jak opieka nad osobami starszymi, gastronomia czy hotelarstwo. Podobnie Polacy wyjeżdżali do Wielkiej Brytanii czy do Niemiec i te prace podejmowali. To naturalne zjawisko – tłumaczy.

Według Piotra Rogowieckiego skuteczna polityka migracyjna powinna opierać się na realnych potrzebach rynku pracy i być stale monitorowana.

fot. freepik.com
oprac. /kp/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka