Jedna czwarta Polaków deklaruje zamiar podjęcia pracy dorywczej w pierwszym kwartale tego roku. Tak wynika z badania Wskaźnik Pracy Dorywczej, w którym odnotowano najwyższy w historii ankiety poziom zainteresowania tego typu zatrudnieniem. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku odsetek osób planujących pracę tymczasową wzrósł o 6 p.p. i osiągnął poziom 25%.
Największą gotowość do podejmowania pracy dorywczej deklarują uczniowie i studenci – w tej grupie 67% respondentów wskazało, że rozważa dodatkowe zatrudnienie w pierwszych miesiącach roku. Jako główne powody podejmowania pracy tymczasowej ankietowani najczęściej wymieniali potrzebę zdobycia środków na dodatkowe wydatki (59%) oraz wysokie koszty życia i utrzymania (52%).
Badanie pokazuje również duże zapotrzebowanie na pracowników tymczasowych po stronie pracodawców. Na początku 2026 r. chęć rekrutowania dodatkowych osób wykazuje 69% przedsiębiorstw. Oznacza to niewielki spadek w porównaniu z czwartym kwartałem 2025 r. (o 1 p.p.) przy jednoczesnym wzroście w zestawieniu z analogicznym okresem roku poprzedniego (o 6 p.p.). Najczęściej po pracowników dorywczych zamierzają sięgać firmy z branży produkcyjnej, gdzie takie plany deklaruje 79% przedsiębiorstw. Wysokie zainteresowanie odnotowano również w sektorze logistyki (64%) i handlu detalicznego (61%). Głównymi powodami planowanych rekrutacji są rosnące koszty zatrudnienia i sezonowy wzrost liczby zamówień (po 42% wskazań).
Autorzy badania zwracają uwagę, że mimo spowalniającej inflacji koszty codziennego życia w Polsce pozostają na wysokim poziomie. – Przed nami także ferie i czas wyjazdów, Polacy szukają więc sposobu, żeby szybko dorobić. Ofert pracy tymczasowej, np. na kilka godzin dziennie, jest jednocześnie coraz więcej, stąd wzrost zainteresowania taką formą dorobienia – tłumaczy Krzysztof Trębski, prezes firmy Tikrow.
fot. freepik.com
oprac. /kp/










