• +48 502 21 31 22

Zlecenia łączą pokolenia. Dwa skrajne oblicza polskiego rynku elastycznej pracy

Młodzi liczą na szybki zarobek bez potrąceń podatkowych, seniorzy na przedłużenie obecności na rynku bez konieczności pracy na pełen etat.

Zlecenia łączą pokolenia. Dwa skrajne oblicza polskiego rynku elastycznej pracy

Z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że praca na podstawie umów cywilnoprawnych przestała być etapem zarezerwowanym wyłącznie dla osób stawiających pierwsze kroki na ścieżce zawodowej. Z tego rozwiązania równie chętnie korzystają dziś osoby w wieku emerytalnym, dla których jest to sposób na przedłużenie aktywności na rynku pracy. Jak zauważają eksperci Personnel Service, umowa zlecenia stała się obecnie rynkowym pomostem między początkiem a schyłkiem kariery zawodowej.

Nowe oblicze elastycznego zatrudnienia

Zgodnie z eksperymentalnym badaniem GUS zatytułowanym „Zróżnicowanie zawodów na rynku pracy w Polsce”, na koniec 2024 roku aż 1,4 miliona osób w Polsce świadczyło pracę wyłącznie w oparciu o umowy zlecenia i umowy pokrewne. Szczegółowa analiza struktury wiekowej oraz branżowej tych pracowników ukazuje wyraźny podział ról, jakie ten rodzaj umowy pełni dla różnych generacji.

– Umowa zlecenia przestała być rozwiązaniem wyłącznie dla studentów dorabiających do studiów. Dziś korzystają z niej dwie grupy pracowników. Dla młodych jest najczęściej pierwszym kontaktem z rynkiem pracy, a dla seniorów sposobem na pozostanie aktywnym zawodowo bez konieczności pracy na pełen etat. To rozwiązanie premiuje też elastyczność, co jest ważne zarówno dla pracowników, jak i pracodawców – tłumaczy Krzysztof Inglot, prezes Polskiego Stowarzyszenia Outsourcingu, założyciel Personnel Service.

Ekspert przypomina również, że w przypadku osób, które nie ukończyły 26. roku życia, istotnym czynnikiem motywacyjnym pozostają uwarunkowania podatkowe, dzięki którym wynagrodzenie brutto w znacznej mierze pokrywa się z kwotą wypłacaną „na rękę”.

Doświadczenie w cenie: Seniorzy w ochronie, usługach i opiece

Grupa pracowników w wieku emerytalnym, aktywnych zawodowo wyłącznie w oparciu o umowy zlecenia, charakteryzuje się dużą różnorodnością profesji. Wyraźnie zauważalna jest tu jednak polaryzacja branżowa ze względu na płeć.

Najpopularniejsze profesje wśród kobiet po 60. roku życia:

  • Pomoce i sprzątaczki biurowe, hotelowe oraz pokrewne (12,6 proc.)
  • Pracownice wsparcia rodziny, pomocy społecznej i pracy socjalnej (8,8 proc.)
  • Opiekunki świadczące domową opiekę osobistą (7,6 proc.)
  • Pielęgniarki bez specjalizacji lub w trakcie specjalizacji (6,7 proc.)

Najpopularniejsze profesje wśród mężczyzn po 65. roku życia:

  • Pracownicy ochrony osób i mienia (15,5 proc.)
  • Pracownicy wykonujący prace proste, niesklasyfikowane w innych grupach (4,3 proc.)
  • Dyrektorzy generalni i zarządzający (3,8 proc.)
  • Kierowcy samochodów osobowych i dostawczych (3,1 proc.)
  • Kierowcy autobusów i motorniczowie tramwajów (2,8 proc.)

Pierwsze kroki na rynku: Młodzież stawia na handel i logistykę

Wśród osób do 26. roku życia, dla których umowa zlecenia jest główną formą zatrudnienia, również rysuje się wyraźny podział preferencji zawodowych uwarunkowany płcią.

Młode kobiety najczęściej znajdują zatrudnienie w szeroko pojętym handlu detalicznym i usługach gastronomiczno-kosmetycznych:

  • Sprzedawczynie sklepowe i kasjerki (13,5 proc., a wraz z innymi pracownicami sprzedaży łącznie ponad 16 proc.)
  • Kelnerki (6,3 proc.)
  • Pomoce i sprzątaczki biurowe oraz hotelowe (4,6 proc.)
  • Kosmetyczki (3,6 proc.)

Z kolei młodzi mężczyźni wkraczający na rynek pracy najchętniej zasilają sektory związane z transportem, magazynowaniem i produkcją:

  • Kierowcy samochodów osobowych i dostawczych (6,4 proc.)
  • Magazynierzy (6,3 proc.)
  • Robotnicy wykonujący proste prace w przemyśle (4,7 proc.)
  • Listonosze i pracownicy zawodów pokrewnych (4,5 proc.)

Sygnał ostrzegawczy dla przedsiębiorstw

Zjawisko profesjonalizacji i stabilizacji zatrudnienia w oparciu o umowy zlecenia wśród najstarszej grupy wiekowej niesie za sobą podwójny komunikat dla gospodarki. Z jednej strony pozwala firmom łatać braki kadrowe za pomocą sprawdzonych rąk do pracy, z drugiej uwypukla problemy demograficzne.

Krzysztof Inglot podkreśla, że w wielu profesjach wysoki średni wiek zleceniobiorców dowodzi rosnącego uzależnienia firm od doświadczenia starszych generacji. Ekspert przestrzega, że bez strategicznego inwestowania w młode kadry, skutecznego transferu kompetencji oraz tworzenia zachęt do podejmowania pracy w starzejących się sektorach, problem niedoboru pracowników w najbliższych latach ulegnie drastycznemu pogłębieniu.

 

fot. unsplash.com

oprac. /lm/

Podobne artykuły

Wyszukiwarka